Żeby jakoś odreagować to Święto Roweru, po dniu wypełnionym kultem dwóch pedałów udałem się na całkowicie heteryckie disco polo do…
Jak się czuję… Dziś to jak młody bób.
Trzeba było u Kwiatka na logice zwracać uwagę na p->
Coś niedobrego dzieje się z FIrlejowym Siołem. Słowo klucz: niedobrego.
W życiu tyle nie płakałem. Ale już po przydasiach.
Pójdę na rower chyba. Co tak będę sam tu siedział.
Daj, ać ty pobruszysz, a ja poczywam.
Nie cierpię dedlajnów, których nie mogę sobie przełożyć.
Z okazji okazji. P.S. Naturalnie, pamiętam, że polskie piosenki są z definicji chujowe.
Panią na ulicy boli głowa. Wtem nadlatuje…. sowa, wręcza pani pudełko. Packshot: „Etopiryna”. Nie wiem co brali twórcy reklamy, podejrzewam,…